Dożynki Parafialne 2026

Dożynki parafialne mają w sobie coś wyjątkowego. Pachną świeżym chlebem, dojrzałym ziarnem i owocami ale przede wszystkim przypominają o wdzięczności. Po miesiącach pracy, troski o pogodę i oczekiwania na plony przychodzi dzień, w którym można powiedzieć proste, lecz jakże ważne: “Boże dziękujemy”. W niedzielę 23 sierpnia dziękowaliśmy za tegoroczne plony w naszej parafii. – Dziękujemy Panu Bogu za plony, prosimy o błogosławieństwo na przyszły rok a także chcemy wyrazić naszą wdzięczność wszystkim rolnikom, ogrodnikom i sadownikom za ich pracę. Prosimy dobrego Boga, by w żadnym polskim domu nie brakowało chleba, zdrowia i sił do pracy – mówił ks. Paweł Smarz, który celebrował uroczystą Mszę św.
W procesji do świątyni wniesiony został okazały wieniec dożynkowy z tegorocznych zbóż i kwiatów, upleciony w kształcie korony przez panie z koła gospodyń wiejskich. Z kolei starostowie dożynek – Emilia i Mariusz Dąbrowscy z dziećmi wnieśli bochen chleba upieczony z tegorocznego ziarna oraz kosz pełen owoców i warzyw – symbole trudu rolników i darów ziemi. – Razem w owocami naszej pracy przynosimy i ofiarujemy Bogu wartości duchowe, kultywowane w środowisku rolniczym: szacunek do życia, do rodziny i pracy oraz cześć dla Najświętszej Maryi Panny, która wydała najpiękniejszy owoc naszej ziemi- Zbawiciela ludzkości – podkreślał ks. proboszcz.
W homilii zwracał uwagę, iż w rodzinie chrześcijańskiej gospodarz potrafi przeżywać swój codzienny trud, wspominać przodków i jednocześnie dziękować Panu Bogu. – Zdolność kraju do samowyżywienia jak i wyżywienia drugiego jest kwestią priorytetową i musi mieć wielkie znaczenie. Nadal za mało budzi się szacunku dla polskiej wsi, polskiego rolnika, sadownika i ogrodnika. Ten sektor nadal nie jest na właściwym miejscu w polityce państwa i Europy – podkreślał. Nawiązując do potrzeby dziękowania za dar ojcowizny, bo często tam gdzie dziś pracujemy, pracowali nasi przodkowie, kaznodzieja zwracał uwagę, że ziemia to nie tylko “producentka” – Nie mówimy – ziemia wyprodukowała ale – ziemia dobrze obrodziła – sygnalizował. - Wiemy jak pachnie i smakuje świeżo wypieczony chleb. Bo tam jest znój, praca, wysiłek, ale tam też jest serce, tam jest miłość. Niech tego chleba nikomu nie brakuje. Niech będzie on zawsze sprawiedliwie dzielony. Za wszelką waszą pracę, za wszelki trud wyrażam dzisiaj ogromną wdzięczność, prosząc Boga, by pobłogosławił ten chleb, owoc ziemi i pracy rąk ludzkich – podsumował ks. proboszcz a następnie poświęcił chleb wypieczony z tegorocznych zbiorów.
Po zakończonej Eucharystii starostowie dożynek podzielili się ze wszystkimi obecnymi chlebem i miodem.
MaKo
